Kiełkujący prezent w doniczce

prezent dla dziewczynyWitam Was Kochani,

Dzisiejszy artykuł poświęcę dosyć oryginalnemu prezentowi da dziewczyny. Mój chłopak jakieś 2 tygodnie temu mi go wręczył. Najpierw nie wiedziałam, o co mu chodzi, ale pozwólcie, że przedstawię Wam sytuację od samego początku.

Siedziałam w domu i znudzona przeglądałam przepisy kulinarne szukając jakiejś inspiracji. Owszem znalazłam kilka fajnych przepisów, ale zniechęcił mnie fakt, że dodaje się do nich świeże zioła, których nigdy nie udało mi się wyhodować. Powiedziałam o tym swojemu lubemu i kilka dni później otrzymałam od niego dwie kolorowe doniczki po brzegi wypełnione ziemią. Byłam zaskoczona, bo nie wiedziałam, co to jest. Kazał mi to podlewać i trzymać na parapecie, żeby „to coś” miało więcej słońca. Domyślałam się, że to jakaś roślinka, ale w życiu by mi do głowy nie przyszło, że mój Ukochany zasadził mi bazylię i miętę w tych doniczkach.

Ogrodniczka ze mnie słaba, więc pomagał mi w dbaniu o roślinki. Dziś wystają już ponad powierzchnię ziemi, ale nadal nie nadają się, żeby wrzucić je do jakiejś aromatycznej potrawy. Będę czekać jeszcze miesiąc może trochę więcej, aż bazylią udekoruję pizze, ale na pewno warto uzbroić się w cierpliwość.

Pisząc to chcę Wam pokazać, że taki prezent jest niesamowicie miły. Mój Ukochany sam załatwił doniczki, ziemię i zasadził nasionka, które powoli kiełkują i cieszą moje oczy, a później także podniebienie. Taka niespodzianka, którą zrobicie sami, podbije serca Waszej ukochanej. Gwarantuję, że coś takiego spowoduje na jej twarzy uśmiech. Teraz sama dbam o swoje roślinki, podlewam je i patrzę, co chwila, czy podrosły. Za każdym razem, gdy na nie spojrzę myślę o swoim chłopaku, który wpadł na ten świetny pomysł.